M. Bochenek: Boże Miłosierdzie nie zna granic

Apostolski Ruch Bożego Miłosierdzia, który wyrasta z charyzmatu i doświadczenia mistycznego św. Siostry Faustyny, angażuje dziś miliony osób z całego świata, a swoje centrum ma w krakowskich Łagiewnikach, przy grobie św. Siostry Faustyny, w światowym centrum kultu Bożego Miłosierdzia.


Kult Bożego Miłosierdzia obecny jest w świecie na wszystkich kontynentach! Chyba łatwiej byłoby wymienić miejsca, w których jest on jeszcze nieznany. Wielkim apostołem Miłosiernej Miłości Boga był Ojciec Święty Jan Paweł II. Orędzie Pana Jezusa przekazane światu przez Siostrę Faustynę Papież szerzył aż po najważniejszy moment ustanowienia w Kościele powszechnym Święta Bożego Miłosierdzia, po wcześniejszym zawierzeniu Bożemu Miłosierdziu całego świata - tak jak chciał Pan Jezus.

Wydaje się, że sam Bóg, powołując Papieża Polaka na Wyżyny Niebieskie w dniu, kiedy świat rozpoczął liturgiczną celebrację tego święta, chciał ponownie zwrócić oczy ludzi na ogrom swojej miłości. Beatyfikacja Jana Pawła II w Święto Miłosierdzia Bożego stanowi bardzo ważny moment dla krzewienia kultu Bożego Miłosierdzia, aby był jeszcze lepiej, dogłębniej praktykowany i wcielany w życie. Kult Bożego Miłosierdzia jest obecny dziś w całym świecie. - Święta Siostra Faustyna wypełnia polecenie Pana Jezusa - "Idź do świata całego!" - poprzez apostołów Bożego Miłosierdzia - podkreśla ks. prof. Jan Machniak z Papieskiego Uniwersytetu Jana Pawła II w Krakowie. - W Polsce jest ponad 200 świątyń dedykowanych Bożemu Miłosierdziu, w świecie ponad 1000. Nie ma kraju, w którym nie byłby znany obraz Jezusa Miłosiernego. Wizerunek ten cieszy się niezwykłą popularnością. Świadczą o tym świadectwa, korespondencja, zdjęcia ludzi nawet z maleńkich wysp oceanicznych z wymalowanym na twarzy Jezusem wskazującym na swój przebity bok.
Narodowe, kontynentalne kongresy apostołów Bożego Miłosierdzia gromadzą setki czcicieli. Jedną z najdłuższych tradycji organizowania kongresów narodowych ma Irlandia. W tym roku w Dublinie uczestniczyło w kongresie 4,5 tysiąca osób, a w bezpośrednich transmisjach internetowych kolejnych 2,5 tysiąca! Kongresy, spotkania, zjazdy zorganizowano już w bardzo wielu miejscach. Tu jako przykład można wskazać azjatyckie zjazdy poświęcone Bożemu Miłosierdziu oraz I Kongres Apostołów Bożego Miłosierdzia w Ciernym Balogu na Słowacji we wrześniu ubiegłego roku z okazji 75. rocznicy objawienia Koronki do Bożego Miłosierdzia.

Relikwie Siostry Faustyny na Haiti

- Wskaźnikiem popularności tego kultu są niewątpliwie prośby o relikwie Siostry Faustyny. Ta święta w swojej cząstce jest już obecna w ponad 120 krajach. A co trzeba zauważyć, relikwie wydawane są tylko do sanktuariów, ośrodków, w których kult Bożego Miłosierdzia jest bardzo żywy, tam gdzie pielęgnowany jest w formach przekazanych przez Siostrę Faustynę - tłumaczy s. Elżbieta Siepak ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia z klasztoru w krakowskich Łagiewnikach. Jednym z takich miejsc jest Haiti. Uroczystość przekazania relikwii św. Siostry Faustyny Haitańczykom odbyła się w Krakowie 5 kwietnia br. Zabrali do umęczonej biedą i kataklizmami ojczyzny Apostołkę Bożego Miłosierdzia. Wypełnili wielkie pragnienie swojego ks. abp. Serga Miota, który zginął podczas zeszłorocznego trzęsienia ziemi. Wrócili do ojczyzny również z relikwiami błogosławionego ks. Michała Sopoćki, spowiednika Siostry Faustyny, który miał ogromny wkład w szerzenie orędzia przekazanego jej przez Jezusa. W Święto Bożego Miłosierdzia odbyło się uroczyste wprowadzenie ich w znaku relikwii do odbudowywanej katedry w stołecznym mieście Port-au-Prince. Kult Bożego Miłosierdzia obecny jest w tym kraju Ameryki Środkowej od dawna.

"Dzienniczek" coraz bardziej znany

Daniella Simonné Hollósi z Budapesztu, składając świadectwo, zaznacza, że "Dzienniczek" św. Faustyny dostała do rąk jeszcze w liceum. I gdy zaczęła go czytać, odkryła zupełnie inny obraz Boga, obraz Boga miłosiernego, kochającego, przebaczającego. - Wcześniej Bóg był dla mnie kimś dalekim, surowym sędzią, którego należy się bać. Siostra Faustyna przekonała mnie o tym, że to wcale nie jest tak. Od tamtej pory żarliwie zaczęłam szukać Boga miłosiernego. Jego kult stał się centrum mojego życia. W 1998 roku wstąpiłam do Stowarzyszenia Apostołów Bożego Miłosierdzia "Faustinum". Nasze stowarzyszenie wyrasta z charyzmatu św. Siostry Faustyny, jego członkowie spośród wielu dróg naśladowania Chrystusa wybierają te, które wyznacza charyzmat św. Siostry Faustyny: drogę ufności wobec Boga i miłosierdzia względem bliźnich - mówi Daniella Simonné Hollósi.
"Dzienniczek" Siostry Faustyny to niezwykłe dzieło, które zostało przetłumaczone na bardzo wiele języków. W tym roku specjalnie na Święto Bożego Miłosierdzia został opublikowany w języku chińskim, jest to pierwsze w tym języku oficjalne wydanie "Dzienniczka". - Osobiście bardzo zainteresował mnie wstęp napisany z perspektywy azjatyckiej przez biskupa Johna Tong Hon z Chin, człowieka wychowanego w zupełnie innej kulturze. Uderzające były jego słowa, że "Dzienniczek" Siostry Faustyny jest najwspanialszym darem Boga ofiarowanym światu, że jest skarbem duchowym całego Kościoła - mówi s. Elżbieta Siepak.

Nie tylko katolicy

Na kult Bożego Miłosierdzia otwierają się nie tylko katolicy, ale także prawosławni, protestanci. - W ubiegłym roku byłam w Rumunii. W centrum Bukaresztu w cerkwi prawosławnej znajdują się relikwie św. Siostry Faustyny otaczane niezwykłą czcią. Piękne świadectwo składali prawosławni o tym, jak bliska jest im Siostra Faustyna i orędzie miłosierdzia, które Jezus przez nią przekazał - mówi s. Elżbieta Siepak. Wspomina świadectwo ukraińskiego księdza prawosławnego, który po modlitwie w kaplicy łagiewnickiego sanktuarium przed słynącym łaskami obrazem Jezusa Miłosiernego stwierdził: "Tutaj, kiedy się modlimy, nie jesteśmy podzieleni". - Niedawno udzielałam wywiadu dziennikarce protestanckiej z krajów skandynawskich, była bardzo zainteresowana Siostrą Faustyną i jej relikwiami. Reasumując naszą rozmowę, powiedziała: "Wy jako katolicy jesteście bogatsi, bo macie kult świętych" - wspomina s. Elżbieta Siepak.

W Mwanga w Tanzanii

Franciszkańska misja w Tanzanii. Dzień 23 kwietnia 2006 roku, Niedziela Bożego Miłosierdzia. To był szczególny dzień dla tej wspólnoty misyjnej. Podczas uroczystej Mszy św. tamtejszy biskup ogłosił patronem diecezji Miłosierdzie Boże, a kościół w Mwanga ustanowił diecezjalnym sanktuarium Miłosierdzia. "Widocznie Pan obrał to miejsce, by stąd Miłosierdzie zaczynało swe królewskie podboje. Radość wielka, ale i odpowiedzialność. Dlatego przed zakończeniem Eucharystii kapłani, rada parafialna i siostry zakonne uklękli przed Panem, prosząc o błogosławieństwo na ten nowy czas łaski. Pragnęliśmy, by On na zawsze zamieszkał w nas, w sercach parafian i w sercu każdego, kto nawiedzi to miejsce" - napisali w relacji z tego wydarzenia br. Michał Sabatura i br. Ryszard Bednarz. Mwanga w polskim tłumaczeniu znaczy "światło", "światłość". "To 'dom', w którym mieszka około 5 tys. osób. Pomimo różnych wyznań wszyscy żyją tak, jak uczy tego Chrystus: w pokoju, poszanowaniu wolności przekonań każdego i w życzliwości. Spotykamy się z nią tak często, jak tylko opuszczamy teren naszego ogrodzenia. Przez tyle lat franciszkańskiego pobytu zyskaliśmy życzliwość i przychylność wielu. Nierzadko też z ust muzułmanina słyszymy: 'Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus'. Chwalimy Go więc gorliwie i zawieść nie chcemy" - dzielą się radością z powstania sanktuarium w Mwanga.

Aktualność orędzia o Bożym Miłosierdziu

- Prawda o Miłosierdziu Bożym dotknęła głęboko mojego serca. Dzięki Siostrze Faustynie nauczyłam się w każdej chwili mego życia ufać Jezusowi, bez względu na to, co się dzieje. Gdy chorowałam i potem, gdy wracałam do zdrowia po operacji, czułam, że muszę cała oddać się w ręce Boga. Bałam się cierpienia po operacji, że nie będę mogła wyraźnie mówić (część mojego języka została usunięta), ale to cierpienie pomogło mi pogłębić moją relację z Jezusem. Cierpienie jest doskonałym nauczycielem. Jezus pozwolił mi przejść przez tę trudną sytuację, ale ufałam Mu, a On to cierpienie zamienił w radość i sprawił, że warto było przez to przechodzić, ufając w Jego Miłosierdzie - mówi Maria Alejandra Valle z Acassuso z prowincji Buenos Aires w Argentynie.
Orędzie o Bożym Miłosierdziu zaspokaja dwie największe potrzeby współczesnego człowieka: głód miłości i poczucie bezpieczeństwa. Żyjemy w czasach zagrożeń egzystencjalnych, a co gorsze - także duchowych. Gdy człowiek poznaje, a potem doświadcza miłosierdzia, czuje się kochany, ta miłość przemienia jego życie osobiste, rodzinne, społeczne.

Etapy rozwoju kultu Bożego Miłosierdzia

- Kult Bożego Miłosierdzia rozwijał się za życia Siostry Faustyny Kowalskiej przede wszystkim dzięki staraniom jej kierownika duchowego ks. Michała Sopoćki - zaznacza ks. prof. Jan Machniak. Jak podkreśla, po śmierci Siostry Faustyny 5 października 1938 roku kult Jezusa Miłosiernego miał charakter prywatny i rozwijał się w klasztorach Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. - Dopiero II wojna światowa paradoksalnie stała się momentem rozszerzania kultu Bożego Miłosierdzia na świecie. Polscy wygnańcy z Wileńszczyzny zabrali obrazek Jezusa Miłosiernego do Kazachstanu i na Syberię. Przez Rosję sowiecką kult przedostał się do USA - wyjaśnia. W czasie II wojny światowej kult dotarł do Australii, Argentyny, Anglii, Francji. To był bardzo dynamiczny okres jego rozwoju. Jednak został zahamowany w 1959 roku przez notyfikację - zakaz - Stolicy Apostolskiej. Dziewiętnaście kolejnych lat to spowolnienie jego rozwoju, ale równocześnie czas teologicznych badań. W 1965 r. ks. abp Karol Wojtyła rozpoczął w Krakowie proces beatyfikacyjny Siostry Faustyny, to było prorocze działanie. Zakaz szerzenia kultu Bożego Miłosierdzia Kongregacja zniosła w kwietniu 1978 roku.

Dynamizm kultu Bożego Miłosierdzia

Ogromny wpływy na rozwój kultu miał wybór ks. kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. Rozpoczął się nowy etap. Ojciec Święty Jan Paweł II w 1980 roku napisał encyklikę "Dives in Misericordia" - o Miłosierdziu Bożym, w 1993 roku beatyfikował Siostrę Faustynę, a w 2000 roku kanonizował. W dniu kanonizacji Apostołki Bożego Miłosierdzia Jan Paweł II ustanowił w Kościele powszechnym Święto Bożego Miłosierdzia, obchodzone w drugą Niedzielę Wielkanocną. - Jan Paweł II konsekrował również bazylikę Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach 17 sierpnia 2002 roku i zawierzył świat Bożemu Miłosierdziu. Ten akt stał się jakby testamentem Jana Pawła II. Ojciec Święty po upadku komunizmu i innych współczesnych ideologii wskazał Boże Miłosierdzie jako szansę dla ludzkości nękanej chorobami współczesnej cywilizacji, jak aborcja, eutanazja, zapłodnienie in vitro. - Według Papieża, Boże Miłosierdzie jest znakiem nadziei dla całego świata i dla każdego człowieka - podkreśla ks. prof. Jan Machniak. - Jan Paweł II może być bez wątpienia nazwany "Papieżem Miłosierdzia", ponieważ dzięki Niemu orędzie miłosierdzia stało się znane na całym świecie - zaznacza. Śmierć w wigilię święta, beatyfikacja w dniu dedykowanym Bożemu Miłosierdziu sprawia, że ten przymiot Boga zostaje jeszcze bardziej poznany. Wpływa na fakt ukazania światu Święta Bożego Miłosierdzia.

Rola świeckich apostołów

Nie do przecenienia w szerzeniu kultu Bożego Miłosierdzia jest rola jego świeckich apostołów. Apostolski Ruch Bożego Miłosierdzia, który wyrasta z charyzmatu i doświadczenia mistycznego św. Siostry Faustyny, angażuje dziś miliony osób z całego świata, a swoje centrum ma w krakowskich Łagiewnikach, przy grobie św. Siostry Faustyny, w światowym centrum kultu Bożego Miłosierdzia. Świeccy odgrywają niezwykłą rolę, świadczą o Bożym Miłosierdziu w rodzinach, miejscach pracy. - Niosą orędzie w sposób niekonwencjonalny, ale w najbardziej odpowiedni, adekwatny do sytuacji. Głoszenie tego orędzia innym, świadectwo życia, nawet bez wielkich zewnętrznych akcji, sprawia, że rozchodzi się ono wśród ludzi. Można je głosić na różne sposoby, świadectwem życia w duchu zaufania wobec Boga i miłosierdzia względem bliźnich, poprzez słowa, dzieła miłosierdzia i modlitwę. Służą temu nawet drobne uczynki spełniane wobec bliźnich z miłości do Jezusa - zaznacza s. Elżbieta Siepak.
Małgorzata Bochenek




Bóg dotknął mojego serca
Maria Alejandra Valle z Acassuso (prowincja Buenos Aires, Argentyna):

5 lat temu okazało się, że mam raka języka. Przeszłam bardzo skomplikowaną operację. To było dla mnie bardzo trudne doświadczenie, ale dzięki niemu po raz pierwszy w życiu zbliżyłam się do Boga i Matki Najświętszej. Mam dwójkę dzieci, obecnie Sofia ma 10 lat, a Tobias 7. Byłam przerażona, co będzie, jeżeli coś pójdzie nie tak. Ale szczerze oddałam siebie w Boże ręce i wiedziałam, że nie przejdę tego bez Jego pomocy. Modliłam się nieustannie: "Jezu, ufam Tobie!". W tym czasie poznałam także ks. Adriana, który bardzo mi pomógł. Odwiedziłam też jego parafię, gdzie po raz pierwszy usłyszałam ludzi modlących się Koronką do Miłosierdzia Bożego i miałam okazję zobaczyć relikwie św. Siostry Faustyny. Kiedy powróciłam do zdrowia, postanowiłam udać się do sanktuarium maryjnego w Salta na pielgrzymkę; było to akurat 5 października - we wspomnienie św. Siostry Faustyny. Mąż przyjaciółki dał mi wtedy do przeczytania "Dzienniczek". Po jakimś czasie okazało się, że jedna z mam, której dzieci chodzą do tej samej szkoły co moje, modliła się za mnie za wstawiennictwem św. Siostry Faustyny. Wtedy zrozumiałam, że to wszystko to nie przypadek, że cały czas była ze mną i nadal modli się za mnie. Wielką łaską była dla mnie pielgrzymka do Polski śladami Siostry Faustyny. W jej "Dzienniczku" odkryłam przesłanie o nadziei, miłości i miłosierdziu i o tym, że nieważne, co zrobiliśmy złego, Jezus nam przebaczy i da kolejną szansę, jeżeli będziemy tego żałować.

On mnie prowadzi
Sheila A. Silverio, Nanaimo, Kanada:

Pochodzę z katolickiej rodziny, wychowałam się na Filipinach, jednak od 30 lat mieszkam w Kanadzie. I to właśnie tutaj Bóg dał mi łaskę poznania prawdy o Bożym Miłosierdziu. Ta łaska całkowicie przemieniła moje życie. Jako że pracowałam w biurze podróży, podjęłam się organizacji pielgrzymek do sanktuariów, do miejsc świętych, by pomóc ludziom odnaleźć Jezusa, zbliżyć się do Niego i czerpać ze zdrojów Jego Miłosierdzia. W 2003 roku po raz pierwszy zorganizowałam pielgrzymkę do sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Krakowie-Łagiewnikach. Pielgrzymi, którzy ze mną byli, mówili o tym, jak wielkim przeżyciem była dla nich ta podróż. W 2006 roku pojechaliśmy do Wilna, gdzie powstał pierwszy obraz Jezusa Miłosiernego. To było dla mnie niezwykłe doświadczenie. Ten piękny obraz pomógł mi zrozumieć, czym jest dar przebaczenia Miłosiernego Boga, jak ważne jest przyznanie się do winy i żałowanie za popełnione zło. A Jezus przychodzi do nas w sakramencie pokuty i pojednania i nasze grzechy giną w morzu Bożego Miłosierdzia. Po tym wydarzeniu jeszcze bardziej zaangażowałam się w świadczenie o Bożym Miłosierdziu. Wraz z innymi rozprowadzam broszurki o Bożym Miłosierdziu. To niesamowite, jak działa Bóg! Jakimi drogami prowadzi człowieka, by go uszczęśliwić! Wiem, że Jezus Miłosierny jest zawsze ze mną, że mnie prowadzi, a ja chcę być tylko narzędziem Jego miłości i miłosierdzia!
not. MMP

www.naszdziennik.pl
Poniedziałek-Wtorek, 2-3 maja 2011, Nr 101 (4032)